Zagrożenia w podróży – Indochiny

Laos

Laotańska  Republika  Ludowo- Demokratyczna to państwo leżące w Azji Południowo-Wschodniej, na Półwyspie Indochińskim.  Od północy graniczy z Chinami, od wschodu z Wietnamem, od południa z Kambodżą i Tajlandią. Jest jedynym krajem regionu, który nie posiada dostępu do morza, i prawie w całości porośnięty jest lasem. Ten komunistyczny kraj jest bardzo bezpieczny, więc bez obaw możesz go odwiedzić.  Jednak jak wszędzie mogą zaskoczyć Cię  różne sytuacje.

Na co uważać, podróżując po Laosie?

–  Staraj się bywać w miejscach już „ spenetrowanych” i przygotowanych na przyjęcie turysty. Chodzi mniej więcej o to, że Laotańczyk, który zarabia na Tobie musi dostosować ceny do Twoich możliwości. Jeśli zawyży ceny, nie zarobi nic. Dlatego ceny w Laosie są znośne, a obsługa dobra. Musisz wiedzieć, ze Laotańczycy są bardzo leniwi. W sytuacji, kiedy wybierzesz się w góry, chcesz wynająć przewóz, wieśniak, który zobaczy w Tobie „chodzący bank” na pewno poda Ci cenę mocno zawyżoną. Jak odmówisz pierwszej  horrendalnej stawce, nie będzie z Tobą negocjował. Przewóz obcokrajowca po stawce akceptowalnej dla obu stron jest dla niego potwarzą, więc woli stracić okazję i przez resztę dnia nic nie robić, niż  stracić honor. Gorzej jeśli taki wieśniak jest właścicielem np. jedynej w okolicy motorówki, a jesteś w miejscu, gdzie nie ma innego transportu, wtedy masz problem.  Tacy ludzie o takiej mentalności mogą być kierowcami jedynego we wsi autobusu, który mógłby ruszyć, ale kierowcy się nie chce. Nie pojedzie dzisiaj to zrobi to jutro i tak żadnych problemów z tego tytułu mieć nie będzie. Najczęściej takie rzeczy zdarzają się na pograniczu laotansko – birmańsko – chińskim. Staraj się unikać takich sytuacji, bo możesz utknąć w Laosie na dłużej.

–  Musisz bardzo uważać na rikszarzy, kierowców tuk-tuków, a także nie dać się oszukać sprzedawcom lokalnych pamiątek. Musisz się ostro targować, chyba to już jest standard w tych krajach. Poza tym zwykłe środki ostrożności wystarczą.

–   Laos jest krajem komunistycznym, na pewno pamiętasz jak to jest. Wieczorami miasta wyglądają,  jak wymarłe, więc nie zabawisz się, nawet jakbyś chciał. Po 24 wszyscy tutaj już śpią

–  Staraj się myć ręce wodą z mydłem jak najczęściej, jeśli nie masz dostępu do mydła to używaj żelu, bądź chusteczek antybakteryjnych. Wodę możesz pic tylko butelkowaną , lub przegotowaną. Masz ochotę na zimny napój z lodem, nie pij,  bo woda w nim może  być niewiadomego pochodzenia, a to grozi problemami zdrowotnymi. Staraj się jeść w miejscach bezpiecznych, jedzenie jest dobre, ale tłuste. Nie powinieneś mieć problemów żołądkowych. Jednak  unikaj kupowania jedzenia od ulicznych sprzedawców.

–  Unikaj kontaktów z lokalnymi zwierzętami. Nawet jeśli lubisz pieski, czy kotki,  nie głaszcz i  nie karm ich.  O pogryzienie, czy zadrapanie bardzo łatwo, a potem pojawia się duży problem.

–  Przed ukąszeniami owadów w znacznym stopniu ochroni Cię ubranie z długimi rękawami i długimi spodniami, a jak będziesz spał, zabezpiecz się  moskitierą.

–  Ruch drogowy w Laosie jest taki jak jego mieszkańcy, bardzo leniwy. Drogi, bądź ich brak,  słabo rozwinięty transport,  czy naturalne przeszkody w postaci gór, rzek , lasów sprawiają,  to główne powody takiego stanu rzeczy.   Jedynie w mieście Vientiane, występuje pewne zagrożenie. Jeśli tam jedziesz to uważaj, bo to jest jedyne miasto z prawdziwego zdarzenia w tym biednym kraju.

–  Pamiętaj też o tym, że w Laosie jest wyższy stopień zagrożenia dengą i malarią. Ale nie panikuj. Przed odwiedzeniem tego kraju po prostu skonsultuj się z lekarzem i zaszczep się na wszelki wypadek.

Szczepienia:
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) – zalecane
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) – zalecane
Żółta gorączka (żółta febra) – niekonieczne
BTP (błonica, tężec, polio) – zalecane
Dur brzuszny (tyfus) – zalecane
Wścieklizna – zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Japońskie zapalenie mózgu – zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Meningo-koki (a+c) – niekonieczne

Kambodża

Królestwo Kambodży, dawna Kampucza leży w południowo-wschodniej Azji, na Półwyspie Indochińskim, nad Zatoką Tajlandzką.  Państwo to od zachodu i północy graniczy z Tajlandią, od północy z Laosem, a od wschodu z Wietnamem. Kraj jest  zróżnicowany pod względem powierzchni. Posiada góry i równiny, a główną rzeką jest Mekong, który przepływa przez wschodnią część tego kraju. Można powiedzieć, że od nie dawna, bo od 1986 roku, istnieje możliwość zwiedzania tego biednego kraju. Obecnie nie brakuje chętnych do zobaczenia Kambodży i najczęściej są to turyści, którzy docelowo przyjeżdżają do sąsiadującej Tajlandii.

Na co uważać, podróżując po Kambodży?

–  Jedziesz tam, więc pamiętaj, że to bardzo biedny kraj,  a Ty jesteś postrzegany jako chodzący portfel. Przy każdej nadarzającej się okazji, każdy będzie chciał wyciągnąć od Ciebie pieniądze. W lokalnych sklepach, czy na bazarach możesz dać się świadomie naciągać, ale nie pozwól na to cwaniakom, którzy jeżdżą na moto i rikszach.  Od nich staraj się wytargować odpowiednia kwotę. Zdarzają się i tacy, którzy z obawy przed stratą  klienta( czyt. pieniędzy), będą Cię wozić pół dnia dookoła, a nie przyznają się do tego, że nie wiedzą gdzie jechać. Również w hostelach, jeśli menager nie będzie potrafił zorganizować Ci jakiegoś wypadu za miasto, na pewno stwierdzi, że nie ma  tam dojazdu, lub, że świątynia jest zamknięta. Kobiety są bardzo skromne i na pewno żadna sama Cię nie zaczepi, jeśli więc w hotelowym barze spotkasz „europejską” w zachowaniu dziewczynę, na pewno to będzie prostytutka.

–   Jedziesz autobusem, uważaj na złodziei. Kradną w sposób bardzo profesjonalny. Jeżdżą tam i z powrotem i szukają „ofiar”. Uważaj więc na portfel, bo możesz  go nie odzyskać.

–  Uważaj na oszustów dzieł sztuki. Nie daj się namówić na kupno starej rzeźby, lub figurki za jedyne kilkaset dolarów, która w Europie ma kosztować wielkie pieniądze. Z pewnością będzie to  podróbka. Jeśli nawet kupisz coś starego, zatrzymają Cię na granicy, bo najprawdopodobniej ten sam „sprzedawca” zawiadomi władze, by dostać nagrodę. Pamiętaj, że  za takie transakcje możesz znaleźć się w więzieniu. Wywóz starych rzeźb jest w Kambodży zabroniony, więc nie ryzykuj.

–  Omijaj tzw. ciemne miejsca. Są to obszary pod ochroną partyzantów, albo dzielnice, które cieszą się złą sławą. Jeśli znajdziesz się w podejrzanie tanim i dziwnym salonie masażu, trafiłeś do domu publicznego. Pamiętaj, że szerząca się epidemia AIDS w śród khmerskich prostytutek nie jest wyssana z palca, a same dziewczyny są zmuszane do tej „pracy” szantażem, a nawet biciem.

–  Do tej pory Kambodża jest jednym z najbardziej zaminowanych krajów na świecie. Zanim wejdziesz do jakiegoś lasu zrobić siusiu, dokładnie sprawdź, czy nie widzisz, gdzieś tabliczki z napisem „ danger mines”. Saperzy przysłani do tego kraju przez ONZ całkowicie rozminowali tylko duże miasta, czy świątynie. Ogromne połacie są dalej pełne min. Dlatego chodzenie po polach prowincji, lub dżungli to skończona głupota, która może skończyć się dla Ciebie śmiercią, lub ciężkim kalectwem.

–   Uważaj na to co pijesz. Woda z kranu w tym kraju nie nadaje się do spożycia. Pod żadnym pozorem  nie wchodź do rzeki. Woda jest tak brudna, że Twój system odpornościowy może tego nie wytrzymać i poważnie sie rozchorujesz. Musisz pamiętać też, że lód do shake’ów owocowych, czy drinków pochodzi z wielkich bloków lodowych,  które się rąbie, a jest to zazwyczaj zamarznięta woda z kranów, a często z rzeki!

–  Unikaj europejskiego jedzenia. Tubylcy nie potrafią go przyrządzać i możesz się mocno rozczarować. Pamiętaj też co i gdzie jesz.

–  Normalny ruch drogowy w Kambodży nie istnieje. Żadne reguły, pierwszeństwa przejazdu, pasy ruchu i ich kierunek,  jest tam nie istotny. Pojazdy poruszają się raczej wolno, ale tylko dlatego, żeby swobodnie wymijać się w każdy dowolny sposób. Jeśli przyjdzie Ci do głowy wypożyczyć samochód, czy skuter, poważnie to przemyśl, bo sporo ryzykujesz. I jeszcze jedno. W ich kodeksie ruchu drogowego nie przewidziano pieszego! Podobne zasady ruchu istnieją chyba tylko w Indiach i Wietnamie.

–   Choroby. Poza miastami, zwłaszcza w czasie pory deszczowej, istnieje zagrożenie malarią.

Lepiej i bezpiecznie będzie dla Ciebie jeśli przed wyjazdem się zaszczepisz:
WZW A (wirusowe zapalenie wątroby typu A) – zalecane
WZW B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) – zalecane
Żółta gorączka (żółta febra) – niekonieczne
BTP (błonica, tężec, polio) – zalecane
Dur brzuszny (tyfus) – zalecane
Wścieklizna – zalecane (w zależności od charakteru pobytu)
Japońskie zapalenie mózgu – niekonieczne
Meningo-koki (a+c) – niekonieczne

 

Tajlandia

Królestwo Tajlandii  to państwo które zawsze mi imponowało, nie tylko swoją historią, ale przede wszystkim tym, że zawsze byli niezależni od innych krajów. Niegdyś Synaj, a obecnie Tajlandia. Nam kojarzy się z imprezami, mnichami, plażami i tanim wypoczynkiem. Ta różnorodność krajobrazów, bajkowe wysepki, idealnie błękitna woda sprawia, że Tajlandia stała się mekką dla turystów. Jednak ta masa turystów nie przeraża, bo kraj jest długi i szeroki, więc dla każdego znajdzie się ta wymarzona plaża lub kawał porządnej, pełnej tygrysów dżungli. Wybierając się tam musisz jednak wiedzieć o kilku rzeczach.

Na co uważać, podróżując po Tajlandii?

–  Jedziesz do Tajlandii,  musisz pomyśleć przede wszystkim o swoim zdrowiu. Chcesz się zabezpieczyć przed wyjazdem, zaszczep się.  Jednak ich brak nie jest powodem, byś tam nie pojechał. Nie na wszystkie choroby są jednak szczepienia. Myślisz o malarii. Ta choroba występuje w dżungli przy granicy z Birmą, więc profilaktykę przeciwmalaryczną możesz sobie odpuścić (chyba że zapuszczam się w te tereny). Jest bowiem inna choroba, która panoszy się w Tajlandii, to denga roznoszona przez komary. Jednak lekarstwa na nią nie ma.  Pozostaje Ci tylko kupić w 7eleven środki, które przy okazji ochronią Cię przed malarycznym moskitem. Jednak chorobami przed którymi powinieneś się chronić są :

Przeziębienie, bo szok termiczny po wyjściu z klimatyzowanego pomieszczenia to prosta droga do przeziębienia. Katar i gorączka w 35 – stopniowym upale do przyjemnych nie należą, więc w sklepach, metrze, BTS lepiej chodź w długim rękawie, a nawet w czapce i szaliku, co nie jest rzadkim widokiem

Udar sło­neczny – Słońce Taj­lan­dii jest zdra­dziec­kie, pod­stępne i zabój­cze. Bez kremu z fil­trem i czapki nawet nie „podchodź”. Pamiętaj o poparzeniach słonecznych i ich konsekwencjach.

–  Przemieszczanie się po tym pięknym kraju nie należy do bezpiecznych. Musisz wiedzieć, że bardzo często dochodzi tam do wypadków drogowych począwszy od tych w których giną dziesiątki pasażerów komunikacji międzymiastowej, po mniejsze i jeszcze częstsze, gdzie życie tracą pojedynczy kierowcy jednośladów i piesi. Uważaj na tutejszych kierowców. Ich nieuważny i nonszalancki styl jazdy może kosztować Cię zdrowie, a nawet życie! Zastanawiasz się zatem jak podróżować? Najbezpieczniej samolotem lub pociągiem. Oczywiście nie zawsze jest taka możliwość, bo wszystko i wszędzie może się zdarzyć, ale to nie zmienia faktu, żebyś o tych zagrożeniach wiedział.

Odrębny temat to transport wodny. Jadąc tam pamiętaj, że to wciąż kraj rozwijający się, a standardy bezpieczeństwa są zupełnie inne,  niż na zachodzie. Promy kursujące są mocno przeładowane i zawsze brakuje na nich kamizelek ratunkowych. Jeśli Cię zatem stać pomyśl o prywatnych transferach, czy łodziach ekspresowych. Jeśli nie to miej na sobie kamizelkę ratunkową i trzymaj się górnego pokładu.

–  Chcesz pospacerować po ulicach, czy zwiedzić fajne miejsca. Możesz to zrobić zupełnie bez obaw. Idąc ulicą,  nawet po zmroku możesz się czuć zupełnie zwyczajnie. Nie ma bezmyślnej, sprowokowanej agresji, a podstawowa zasada bezpieczeństwa w Tajlandii brzmi- nie awanturować się. Nie podnoś głosu, nie gestykuluj. Nawet jeśli ktoś będzie Cię chciał oszukać, uśmiechnij się i daj mu do zrozumienia, że nie jesteś naiwny, ale nie zaczynaj krzyczeć. Ktoś zajedzie Ci drogę, nie trąb, odczekaj i jedź dalej. W Tajlandii, oczywiście tak jak w innych krajach istnieje przestępczość – kradzieże, napady itd. Jeśli jednak nie będziesz zapuszczał się nocą w najmroczniejsze zakamarki  miasta, pił do nieprzytomności podczas full moon party, pilnował swoich rzeczy nie powinno Ci się nic złego przytrafić.

–  Chodząc po ulicach czujesz wszechogarniający Cię zapach potraw. Nie sposób się nie skusić. Możesz to zrobić bez obaw.  Jedzenie w Tajlandii jest bezpieczne. Czy to na ulicy, czy w garkuchniach –  jest stosunkowo czysto. Oczywiście może Ci się zdarzyć jakaś nieprzyjemna sytuacja, ale w zasadzie jest czysto i smacznie. Tajowie za bardzo cenią sobie uliczne jedzenie, by pozwolić sobie na zaniedbania w tej kwestii. I jeszcze jedna ważna dla Ciebie informacja. Możesz bezpiecznie korzystać z lodu w kostkach. W 99% pochodzi on z fabryki i jest czysty. A nie sposób w tym klimacie uniknąć picia zimnych napojów.

–  Uważaj też na oszustów, tych nigdzie nie brakuje. Nie pytaj o drogę  kierowców tuk-tuków, nie słuchaj usłużnych Tajów, którzy Cię będą informować, że „ Big Bud­dha clo­sed today” są to sytuacje nagminne.   Jak będziesz miał głowę na karku i nie uwierzysz, że w Tajlandii kupisz kamienie szlachetne za pół standardowej ceny, poradzisz sobie.

–  Obecnie (2016) nie unikaj wyjazdów do tego malowniczego kraju ze względów politycznych. Niedawne zamachy terrorystyczne w ośrodkach turystycznych w których straciło życie kilkudziesięciu zagranicznych turystów nie zachęcają do wypoczynku, jednak te rzeczy mogą zdarzyć się wszędzie. Najlepiej czytaj i słuchaj najświeższych informacji, również komunikatów na stronie polskiego MSZ

–  Musisz też wiedzieć, że zdarzają się przypadki skimmingu – sczytywania danych z kart płatniczych przez zamontowane przez złodziei specjalne urządzenia w bankomatach. Zachowaj rozwagę korzystając z nich i pilnuj swojej karty kredytowej. Przed wyjazdem zrób sobie też kilka kopii dowodu osobistego, przydadzą Ci się jak będziesz chciał wynająć skuter. Pamiętaj też, że nikt poza służbami emigracyjnymi nie ma prawa żądać od Ciebie paszportu, a na pewno nie zostawiaj go w agencji turystycznej jako zastaw pod np. skuter, który chcesz wypożyczyć.

–  W Tajlandii nie obawiaj się grasujących tygrysów, czy krokodyli. Ale uważaj na węże i raczej nie chodź po wysokiej trawie. Można tez spotkać węża w samym Bangkoku…

–  Może Cię też zaskoczyć powódź, czy tsunami. To bardzo rzadkie zjawisko i kiedy nawiedziło Tajlandię w 2004 roku, nikt nie był na to przygotowany. Chyba wiesz ,że pochłonęło ono mnóstwo ofiar. Teraz kraj ten,  jest lepiej przygotowany na to ewentualne zdarzenie. Powodzie są tu zjawiskiem naturalnym i w turystycznych miejscach mogą powodować,  co najwyżej utrudnienia w transporcie, więc  nie musisz się tym bardzo przejmować.

Dlatego też, żeby wrócić z wyprawy do Tajlandii cały i zdrowy nie musisz mieć ponadprzeciętnego szczęścia. Powodzenia