Jak wejść na Kilimandżaro?

Wydawałoby się, że całkiem prosto, bo w wielu relacjach mówi się, iż jest to najłatwiejsza góra z osławionej Korony Ziemi...

Oferta

Jak wejść? Wydawałoby się, że całkiem prosto, bo w wielu relacjach mówi się, iż jest to najłatwiejsza góra z osławionej Korony Ziemi. Owszem, sam trekking nie wymaga specjalnej sprawności fizycznej ani wiedzy wspinaczkowej i głównie ogranicza się do podchodzenia średnio 5-7h dziennie. Należy jednak pamiętać, że szczyt znajduje się na wysokości 5895 m n.p.m., a problemy z oddychaniem i aklimatyzacją mogą zacząć się już przy 3500m. Dlatego kluczowa jest tutaj odpowiednia aklimatyzacja, która powinna następować powoli i z zachowaniem podstawowych zasad:

– dziennie zdobywamy nie więcej niż 500m do góry,

– idziemy powoli, bardzo powoli. Jeśli głowa zaczyna pulsować, to znak, że wchodzimy za szybko

– co najmniej raz robimy specjalne podejście aklimatyzacyjne, czyli wchodzimy wysoko i schodzimy niżej na nocleg,

– pijemy bardzo dużo wody, zwłaszcza w początkowej fazie trekkingu

– możemy wspomóc się medykamentami, np. „Diamox”, usprawniającymi aklimatyzację, ale zawsze mogą wystąpić lekkie efekty uboczne.

Właśnie głównie w celu jak najlepszej aklimatyzacji, a co za tym idzie, odniesienia sukcesu na szczycie, bardzo ważny jest wybór odpowiedniej drogi jaką będziemy podchodzić. A tych jest wiele. Od 4-ro i 5-cio dniowych Umbwe i Marangu do 8 dniowych Lemosho i Shira.

Ja jednak najbardziej polecam drogę Machame, zwaną również Whisky Route. Dlaczego? Przede wszystkim jest najbardziej optymalna pod względem długości i trudności podejścia. Można ją zrobić w 6 lub 7 dni wliczając zejście do głównej bramy w Mweka. Po drugie, jest spektakularna i zróżnicowana, a jej pokonywanie gwarantuje niesamowite obserwacje zmieniających się stref klimatycznych – od lasu deszczowego, przez krajobraz alpejski, po lodowce i kratery na szczycie.

Następną kwestia to formalności i przepisy Parku Narodowego Kilimandżaro. Otóż istnieje wiele obostrzeń i wymogów, poczynając od wysokiej opłaty wstępu i pobytu w Parku (około 70 USD za dzień), przez obowiązek wynajęcia przewodnika i tragarzy, których pobyt w Parku również trzeba opłacić i na ograniczeniach ilości wchodzących kończąc.

W sumie, wszystkich opłat i formalności przy indywidualnym zdobywaniu góry jest bardzo dużo. Dlatego zdecydowana większość wejść odbywa się za pośrednictwem licencjonowanych agencji i biur podróży, które zapewniają sprawdzoną obsługę, kucharzy i pełne wyżywienie, namioty, sprzęt biwakowy oraz możliwość integracji z ludźmi z całego świata 😉 Nam pozostaje „jedynie” zdobywać Dach Afryki, ciesząc oko pięknym krajobrazem, ale gwarantuję Wam, że ostatni dzień podejścia, które zaczynacie o północy, daje wystarczająco w kość i podczas każdej wyprawy, ktoś tego dnia zawróci z wycieńczenia…